środa, 20 stycznia 2010

Tytułem wstępu

To jest już trzeci mój blog tematyczny. Jako pierwszy powstał blog robótkowy, potem kulinarny, teraz postanowiłam zacząć prowadzić blog czytelniczy... W pisaniu blogów mam lepsze i gorsze okresy: czasem jest kilka postów na miesiąc a czasem ponad miesięczna cisza. Ten blog pod tym względem pewnie nie będzie inny, więc jeżeli komuś się spodoba to zachęcam do dodania go do waszego czytnika RSS.
Ten blog (w sumie podobnie jak 2 poprzednie) postanowiłam pisać w dużej mierze dla siebie. Zauważyłam, że często nie pamiętam tytułów ani nawet autorów książek czytanych kilka miesięcy temu,co wybitnie przeszkadza w próbie powrotu do twórczości danego autora. Potem natrafiłam na blog czytelniczy Kalio i doszłam do wniosku, że założenie bloga z recenzjami książek to całkiem dobry pomysł.
W większości recenzje nie będą dotyczyć nowości, choć zapewne i takie się znajdą. Powód jest prosty: głównym moim źródłem książek są biblioteki, sama książki kupuję rzadko, ze względu na to, że jednak większość to nie są książki, które koniecznie chciałabym mieć na półce i często do nich wracać. Jeżeli zaś chodzi o wypełnianie mieszkania książkami może i fajnymi, ale jednocześnie takimi do których za bardzo się nie tęskni, to wiem, że ich nadmiar w końcu ląduje w pudłach i nikt już potem nie pamięta co właściwie posiada (doświadczenia z mieszkania rodziców), więc kupowanie ich to po prostu strata pieniędzy.
Pełne recenzje będę umieszczać tylko dla książek, które przeczytałam ostatnio, aby jednak zachęcić także do wcześniej przeczytanych książek, postaram się sukcesywnie umieszczać skrócone recenzję także książek przeczytanych przeze mnie w przeszłości. Czasem, choć raczej rzadko, mogą się pojawić opisy pozycji czytanych po angielsku (nie posiadających polskiego tłumaczenie) oraz książek znanych mi tylko z wersji dźwiękowej (w ramach łączenia dwóch moich hobby: czytani i robótek ręcznych, choć czytanie jest jednak przyjemniejsze, jak się czyta samemu).
Jeżeli chodzi o tematykę to głównie będzie to fantastyka, czasem jakieś kryminały, książki historyczne no i z rzadka zwykłe romansidła, pewnie może się także zdarzyć coś nie przystające do żadnej z powyższych kategorii, ale zapewne będzie to bardzo, bardzo rzadko.
To tyle tytułem przydługiego wstępu, czas przedstawić pierwszą recenzję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...