środa, 13 października 2010

Karin Fossum: Oko Ewy

Informacje ogólne
Wydawca: Książnica
Rok pierwszego wydania polskiego: 1995
Liczba stron: 282
Cykl: Konrad Sejer (tom 1)
Tytuł oryginału: Evas øye
Tłumaczenie: Maria Gołębiewska-Bijak

Ocena
ocena ogólna: 5/6
fabuła: 5/6
stopień wciągania: 5/6
uczucie własne: 5/6

Do przeczytanie powieści tej autorki zachęciła mnie oczywiście Kalio swoją recenzją Nie oglądaj się. To jest druga część cyklu Konrad Sejer, ponieważ ja lubię zaczynać od początku (nawet kryminały), więc wypożyczyłam sobie z biblioteki Oko Ewy.

Kryminał ten jest o tyle niezwykły, że wydarzenia są przedstawione bardziej z perspektywy zamieszanej w niej osoby (czyli właśnie tytułowej Ewy) niż policjantów. Moim zdaniem ten zabieg narracyjny jest całkiem udany.

Ewa jest malarką, której obrazy niestety się nie sprzedają, więc ledwo wiąże koniec z końcem. Jej samej może by to nie przeszkadzało, ale jest także matką samotnie wychowującą córkę, która niestety ma niespożyty apetyt. Pewnego dnia w czasie spaceru nad rzeką, Ewa znajduje zwłoki. Z jej myśli dowiadujemy się, że mężczyzna jest jej znany, ona zaś w żaden sposób nie chce się mieszać. Ewa mówi córce, że zadzwoni na policję, ale nie zaczekają na nich. Zamiast na policję dzwoni do ojca (aby mała nic nie podejrzewała) i czym prędzej opuszcza miejsce znalezienia zwłok.
Śmierć mężczyzny to drugie niewyjaśnione morderstwo w tej okolicy. Pierwszą zmarłą była dawna przyjaciółka Ewy, z którą spotkała się tuż przed jej śmiercią pierwszy raz od 25 lat. Policja zastanawia się, czy te sprawy są ze sobą jakoś powiązane i dochodzi do dość zaskakujących rezultatów...

Moim zdaniem książka jest bardzo dobra. Na pewno za jakiś czas sięgnę po kolejną książkę tej autorki. Ciekawy jest zabieg oglądania wszystkiego z punktu widzenia Ewy, a nie policji. Myślę, że książkę mogę spokojnie polecić każdemu :)

4 komentarze:

  1. Mnie też się spodobała, ale czytałam kilka bardzo niepochlebnych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co jak co, ale recenzje książek zawsze są subiektywne. Mnie się podobała, Tobie się podobała, a kilku innym osobą nie. I bardzo dobrze, jakby wszyscy byli tacy sami, to byłoby nudno :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Za to "oczywiście" to ślę podziękowania, bo aż się uśmiechnęłam:) Ja tam Fossum polubiłam i Oko Ewy kiedyś poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz Kalio, jesteś główną osobą od przedłużania mojej kolejki, więc w większości przypadków, jeżeli z czyjegoś powodu sięgnęłam po książkę, to sprawcą byłaś właśnie Ty :)
    Czy to nie jest oczywiste? ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...