czwartek, 9 grudnia 2010

Maite Carranza: Lodowa pustynia

Informacje ogólne
Wydawca: Jaguar
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 350
Wymiary: 135 x 205 mm
ISBN: 978-83-60010-79-2
Trylogia Wojna czarownic (tom 2)
Tytuł oryginału: El desierto de hielo
Tłumaczenie: Marcin Sarna

Ocena
ocena ogólna: 5/6
fabuła: 5-/6
stopień wciągania: 5+/6
uczucie własne: 5/6

Lodowa pustynia, druga część trylogii Wojna czarownic, to opowieść matki Anaid - Selene. Całkowicie zgadzam się z Kalio, że jest ona o wiele lepsza od Klanu Wilczycy, fabuła jest o wiele ciekawsza i książka zdecydowanie mocniej wciąga.

W drugim tomie poznajemy okoliczności poczęcia i narodzin Anaid. Słuchamy jak Selene opowiada o swojej młodości, chęci zerwania z Omar i życia życiem zwykłej dziewczyny. Dowiadujemy się o jej szalonej miłości, jej ucieczce przed klanem, obowiązkami i matką, która w jej mniemaniu przekładała sprawy Omar, nad miłość do córki. Widzimy jak z czasem zmieniają się jej poglądy, wtedy jednak inne zdarzenia powodują, że musi kontynuować swoją ucieczkę, pogoń coraz dalej na północ.
Między wierszami czytamy o problemach Demeter, jej determinacji, aby odnaleźć córkę, jej problemach z wyrażeniem własnych uczuć. Selene, moja córeczko, pozwolisz, że będę nazywać Cię córeczką, choć Ty nie chcesz nazywać mnie matką. pisze Demeter, ale dalej jej list staje się rzeczowy i zimny, przytacza obiektywne argumenty, nie umie przyznać się do błędów, które poróżniły ją z córką. Zamiast pocieszać w trudnej sytuacji, grozi: Jeśli nie pozostawisz mi innego wyboru, ruszę za Tobą i sprowadzę Cię w brew Twojej woli, choć będzie to wyjątkowe bolesne doświadczenie. i choć okrasza to wszystko słowami miłości to wydaje się, że są to tylko słowa.

Książkę czytało mi się bardzo dobrze, ale chyba chciałabym, żeby była to tylko i wyłącznie historia Selene, bez krótkich fragmentów opisujących zdarzenia z teraźniejszości. Te teraźniejsze wydarzenia jakoś mnie nie przekonywały, a kiedy dowiedziałam się jaki jest właściwie powód tej ucieczki, okazało się, że to właśnie ona spowodowała wydarzenie się najgorszego. Jedynym, co z teraźniejszych zdarzeń, mi się podobało to zakończenie, które zmusza do szybkiego sięgnięcia po kolejny tom, bo akcja się po prostu urywa. Przyznam się szczerze, że od razu zajrzałam do kolejnej części i dopiero tym uspokojona mogłam odłożyć książkę i zacząć pisać recenzję.
Lodowa pustynia zdecydowanie polecam i gdyby była to samodzielna książka polecałabym ją serdecznie wszystkim, ponieważ jednak jest to druga część trylogii i najpierw trzeba przeczytać Klan Wilczycy, to nie jest już tak optymistycznie. W każdym razie, jak ktoś już przebrnie przez pierwszą część, to niech się nie zniechęca i od razu sięga po drugą, bo Lodową pustynię naprawdę warto przeczytać.

Książkę czytałam na czytniku.

3 komentarze:

  1. W życiu bym po to nie sięgnął:) A teraz w sumie, za kilka złociszy w jakiejś taniej książce...;)
    Swoją drogą, tempo czytania masz zaiste niezłe:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak w życiu to jednak nie sięgaj. Bo ile ta część była naprawdę dobra, to poprzednia była sporo słabsza, a z tego co pisała Kalio, to następna też nie zapowiada się zbyt dobrze :(

    Wiesz mnie to tempo z lekka przeraża, bo problem jest żeby mnie oderwać od książki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszej części nie czytałam w ogóle, ale to wcale nie przeszkadza w tym, żeby sięgnąć po drugą. Przecież oprócz krótkich wstawek z teraźniejszości, jest to historia Selene. To jedna z moich ulubionych książek. Trzecią też czytałam, ale właśnie ze względu na Selene :) Obserwuję i zapraszam do siebie: http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...