Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rohan Michael Scott. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rohan Michael Scott. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 marca 2011

Michael Scott Rohan: Kuźnia w lesie

Informacje ogólne
Wydawca: Amber
Rok wydania: 1995
Objętość: 111 tys. słów
Cykl: Zima świata (tom 2)
Tytuł oryginału: The Forge in the Forest

Ocena
ocena ogólna: 4/6
fabuła: 4/6
stopień wciągania: 4/6
uczucie własne: 4/6

Niebezpieczeństwo ze strony Ekweszów zostało chwilowo zażegnane, ale wiadome jest, że oni jeszcze powrócą. Kermorvan postanawia wyruszyć na wyprawę mającą na celu odnalezienie pozostałości ludu jego przodków. Elof ma inny cel - odnalezienie Kary, ale przyłącza się do wyprawy, bo jego droga wiedzie w tym samym kierunku. Na wędrowców czeka wiele niebezpieczeństw, a pierwszym z nich jest konieczność przejścia przez Las. Tapiau - Władcy Lasów prawie udaje się ich zatrzymać...

Czuję się bardzo rozczarowana drugą częścią Zimy świata. Książka bardziej przypominała Rogi Tartarusa i Zaklęcie imperium niż część pierwszą, czyli Lodowe kowadło. Początek i końcówkę można jeszcze uznać za interesujące, ale środek, w którym najpierw podróżują a potem poznają ludzi z przeszłości, był po prostu nudny.
Pewnie przeczytam ostatni (z wydanych po polsku) tomów tego cyklu, skoro już go mam i jestem trochę ciekawa dalszych przygód bohaterów, ale na inną książkę tego autora, raczej się już nie skuszę.

Książkę czytałam na czytniku.

niedziela, 23 stycznia 2011

Michael Scott Rohan: Rogi Tartarusa i Zaklęcie imperium


Informacje ogólne
Współautor: Allan Scott
Wydawca: Amber
Rok wydania: 1995
Liczba stron: 234, 240
Wymiary: 125 x 190 mm
ISBN: 83-7082-793-4, 83-7082-831-0
Tytuł oryginału: A Spell of Empire & The Horns of Tartarus
Tłumaczenie: Anna Reszka

Ocena
ocena ogólna: 3/6
fabuła: 4/6
stopień wciągania: 3/6
uczucie własne: 3/6

Rogi Tartarusa i Zaklęcie imperium to kolejna książka obrazująca "genialność" wydawnictwa Amber (jakiś czas temu pisałam w jaki sposób wydali Aurian). Książka, która jest całością, podzielili na dwie części. Każdej z nich nadali inny tytuł i dopisali jeszcze na każdej numer tomu... Taak... i jestem ciekawa na jakiej podstawie czytelnicy mieli się zorientować co jest kontynuacją Rogów Tartarusa, albo co pierwszym tomem dla Zaklęcia imperium. Ja uzyskałam te informacje w internecie, ale przecież, to nie o to chodzi...

Wracając jednak do książki. Cóż, właściwie to ja naprawdę nie wiem dlaczego ją przeczytałam. Już od początku wydawała mi się dość dziwna, ale, nie umiem wyjaśnić dlaczego, brnęłam dalej. Jak widać z ocen, dalej wcale nie było lepiej.
Przeczytałam tę książkę od początku do końca i w sumie to żałuję straconego czasu. Kilka pomysłów może i było ciekawych, ale ogólnie książka nie była warta poświęconych jej chwil.

Książka opowiada o wyprawie (1) pół człowieka będącego jednocześnie magikiem i muzykiem, (2) potomka Wikingów umiejącego wyczuć nosem magię, (3) szlachcica, który umie czarować tylko w stanie nietrzeźwym i (4) tajemniczej łowczyni (te numerki w nawiasach mają oznaczać kolejne osoby, bez nich miałam wrażenie, że wszystkie określenia tyczą się jednej postaci). Wyprawa ma na celu znalezienie drugiego rogu Tartarusa a potem zniszczenie obu, bo są one uważane za wielką broń. Po drodze dzieje się wiele dziwnych rzeczy, a czym dalej tym gorzej.

Świat przedstawiony jest dość dziwaczny i mnie przejął lekkim niesmakiem. Jego istota nie została za bardzo wyjaśniona, autorzy udzielają czytelnikowi tylko strzępkowych informacji, przez co łatwo można się pogubić. Cóż mi się nie podobało i nikomu nie polecam. Mam nadzieje, że w przypadku Rohana jest to wypadek przy pracy i inne jego książki są lepsze, bo po dalsze części cyklu Zima świata nadal zamierzam sięgnąć.

niedziela, 12 grudnia 2010

Michael Scott Rohan: Lodowe kowadło

Informacje ogólne
Wydawca: Amber
Rok wydania: 1994
Liczba stron: 430
Wymiary: 125 x 195 mm
ISBN: 83-7082-686-5
Cykl: Zima świata (tom 1)
Tytuł oryginału: The Anvil Of Ice
Tłumaczenie: Mateusz Łuczak

Ocena
ocena ogólna: 5-/6
fabuła: 5-/6
stopień wciągania: 5-/6
uczucie własne: 5-/6

Alv był podrzutkiem, przywódca wioski przygarnął go, aby uzyskać taniego niewolnika. Nawet imię wybrano mu tak, aby jak najbardziej odstawał od innych, Alv, czyli złośliwy chochlik, odmieniec. Mimo tego, to właśnie on ostrzega przed wrogimi statkami, w nagrodę zaś nie zostaje wpuszczony za bramę, bo przybiegł za późno. Jednak wszystko to na nie dużo się zdaje, wioska przegrywa, zaś Alv jest jednym z niewielu ocalałych.
Mimo pobytu poza wioską, zostaje schwytany, ale towarzyszący najeźdźcom mistrz kowalski ratuje go z niewoli i przyjmuje na swojego ucznia. Od tej pory chłopiec przebywa w niedostępnej kamiennej wieży, gdzie uczy się tajników rzemiosła.
Na ciężkiej pracy mijają mu dni, miesiące i lata, aż pewnego dnia mistrz każe mu wykonać trzy prace, które pozwolą awansować go na czeladnika: jest to bransoleta, hełm i miecz. W konsekwencji wykonania tego ostatniego, całkowicie zmienia się życie Alva, a on już nigdy nie będzie taki sam...

Lodowe kowadło czytało mi się bardzo dobrze. Akcja jest w większości przypadków nieprzewidywalna i przez większość czasu wciągająca. Książka opowiada o dojrzewaniu głównego bohatera, o tym jak zaczyna on dostrzegać rzeczy i wyciągać wnioski z faktów, na które wcześniej nie zwracał uwagi. Głównego bohatera poznajemy jako chłopca, żegnamy zaś jako młodego mężczyznę umiejącego ponosić konsekwencje swoich czynów.

Książkę można polecić każdemu miłośnikowi magii i opowieści o walce dobra ze złe. Niestety patrząc na sytuację w warszawskich bibliotekach (szukałam w trzech dzielnicach: Ochota, Wola i Śródmieście), szansa na upolowanie całej trylogii jest bardzo znikoma. Lodowe kowadło znalazłam w trzech śródmiejskich bibliotekach, drugiego tomu, czyli Kuźni w lesie w tych trzech dzielnicach nie udało mi się wogóle znaleźć, zaś trzecia część - Młot Słońca objawił się w jednej ochockiej. Miło by było jakby jakieś wydawnictwo zainteresowało się tą trylogią i wznowiło ją, a potem przetłumaczyło jeszcze trzy książki będące jej kontynuacją... no ale można sobie pomarzyć...
Ja mam o tyle szczęście, że tylko na Lodowe kowadło musiałam urządzić polowanie. Dwa kolejne tomy znalazłam w formie elektronicznej i na pewno za jakiś czas je przeczytam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...