![]() | Informacje ogólne |
Jak wiadomo podróże w czasie to bardzo trudny temat, z którym naprawdę niełatwo sobie poradzić. Autor poszedł w pseudonaukowe wyjaśnia oparte o jakieś fizyczne teorie. Zgodnie z nimi nie były to właściwie podróże w czasie, a raczej podróże do równoległych światów, które to światy współzależały od siebie. W każdym razie dla mnie z tego pseudonaukowego wywodu wynikało, że działania bohaterów w jednym świecie nie powinny mieć wpływu na ich świat (który był w późniejszym momencie czasowym), ale autor myślał inaczej. I to był pierwszy zgrzyt, które w takiej lub innej formie spodziewałam się w powieści o podróżach w czasie i który mnie tylko troszeczkę zniesmaczył.
Niestety o wiele ważniejszą wadą tej powieści było to, że czytając miałam wrażenie, że wszystkie przygody bohaterów wymyślane są jakby na siłę. Bo już znaleźli osobę, którą mieli znaleźć, już mogą wracać do domu, no ale przecież to ma być powieść a nie opowiadanie, więc coś oczywiście musi się stać. I potem znowu i znowu na tej samej zasadzie.
Generalnie w tej książce podobał mi się początek i koniec (bo ten akurat też był ładny), środek zaś moim zdaniem nadaje się do zasadniczego skrócenia i może w wersji bardzo mocno okrojonej można by uznać tę powieść za dobrą. Zaś w wersji obecnej jest to raczej przeciętne czytadło, którego nikomu nie polecam.
*Książki słuchałam.